W dniu 18 stycznia 2026 r. Karol Wojtas, inicjator akcji Spacerów Historycznych po Limanowej, poprowadził pożegnalny spacer poświęcony burzonemu na naszych oczach Pałacyku pod Pszczółką. Ile trzeba mieć nienawiści do Polskości by zdecydować się na taki akt wandalizmu burząc 120 letni zabytek. Jest to niezrozumiałe, że żaden samorząd Limanowski nie jest za ratowaniem tego zabytku, który pod zaborami będąc siedzibą Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej, pomagał ratować polskie majątki przed wykupem ze strony obcego kapitału oraz lichwą. W okresie międzywojennym wspierał rozwój lokalnej samorządności i przedsiębiorczości. W okresie wojny był siedzibą służb niemieckich prześladujących mieszkańców Ziemi Limanowskiej, a w okresie komunizmu było to miejsce kaźni polskich patriotów. Wśród obecnych uczestników spaceru był wnuk Józefa Talara, zamordowanego przez służby SB w Pałacyku pod Pszczółką. Ten tydzień będzie czasem burzenia tego miejsca kaźni, a więc niszczenia dowodu zbrodni dokonywanych przez Niemców i komunistów przy milczącej zgodzie samorządów i służb odpowiedzialnych za ochronę tego zabytku. Ale nikt nie wymaże pamięci o zbrodniach, którym był świadkiem Pałacyk pod Pszczółką. A ci co dziś milczą, po cichu dając zgodę na wyburzenie, tego wybitnie zasłużonego w historii miasta budynku, zapiszą się jako źli ludzie nie mający szacunku do tego co było ostają wolności i Polskości na ukochanej Ziemi Limanowskiej.
Stefan Hutek



