Jacques Fesch - święty czy bandyta

 

Grupa teatralna "W głowie się nie mieści" działająca przy Parafii Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej wystawiła  spektakl   "Jacques Fesch - święty czy bandyta".

Jacques Fesch jest kandydatem do beatyfikacji skazany w wieku 27 lat na śmierć za zastrzelenie policjanta w ucieczce po napadzie rabunkowym w Paryżu. Ujęty, był przez trzy lata więziony. Nawrócił się z ateizmu pod wpływem kapelana więzienia i głęboko wierzącego adwokata. Skruszony, przyjął ze spokojem wyrok. 

W ostatnim roku życia pisał dziennik duchowy świadczący o jego przeżyciach, nieraz wprost mistycznych. Ukazał się on drukiem pod tytułem: „Za pięć godzin zobaczę Jezusa”. Tymi słowami Fesch dał w dniu egzekucji świadectwo swojej wiary. Został zgilotynowany w paryskim więzieniu 1 października 1957 r. Książka została przetłumaczona na różne języki, także polski. Wydano też listy skazańca. Publikacje stały się duchową pomocą dla licznych więźniów i wielu innych osób, także nieuleczalnie chorych.

 Odważną decyzję wszczęcia sprawy beatyfikacyjnej postaci tak kontrowersyjnej, jak człowiek skazany w obliczu prawa za zabójstwo, podjął 30 lat po jego śmierci ówczesny arcybiskup Paryża, kard. Jean-Marie Lustiger. Formalnie etap diecezjalny procesu rozpoczęto tam w 1993 r. Obecnie został on ukończony. Dalsze kroki w stronę beatyfikacji zostaną podjęte w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

 

Francuz skazany ponad pół wieku temu na śmierć za morderstwo zostanie być może wyniesiony do chwały ołtarzy. Byłby to pierwszy taki przypadek od czasów Dobrego Łotra, który w oparciu o słowa wypowiedziane do niego przez Chrystusa na krzyżu „Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23, 43)

 

                                                                                     zdjęcia,materiał filmowy Stefan Hutek